Czy orbitrek będzie dobry do treningów interwałowych?

 

 

Głównym przeznaczeniem orbitreków  jest trening kardio.  Spokojna aktywność w stałym spokojnym/umiarkowanym tempie. Bez przysłowiowego w żargonie biegaczy „szarpania”. Większość trenażerów może nie ujarzmić demonów prędkości, którzy podczas interwałów zapragną prawie odlecieć na swoim orbitreku.

 

Podstawą jest oczywiście to, jak ma wyglądać nasz trening interwałowy. Jeśli planujemy podkręcić tętno ze 120 na 150 są to wartości które można spokojnie osiągać, bez obaw uszkodzenia maszyny. Spotykałem w swoim życiu takich klientów, którzy potrafili podkręcić tętno do 190.Jest to już igranie z własnym zdrowiem.

-osoba ciężka może doprowadzić do uszkodzenia ramy ( złamania)

-rozpędzony system zamachowy ciężko będzie zatrzymać jeśli zgubimy rytm pedałowania

 

 

Rozpędzony orbitrek możemy porównać do pędzącego auta, łatwo  stracić przyczepność i wypaść z maszyny. Do takich intensywnych treningów lepszym rozwiązaniem będzie ergometr wioślarski lub AirBike, urządzenia w których prędkość ćwiczeń jest ograniczona. Większość maszyn ma zaprogramowane treningi. Obciążenie samo się zmienia, imitując spacer np. pod górkę. Tempo treningu się zmniejsza, tętno automatycznie wskakuje na wyższy poziom. Jest to bezpieczne rozwiązanie dla maszyny i osoby ćwiczącej. Inaczej się ma sprawa przy osobach lekkich, niskich. Łatwiej tutaj pobawić się interwałami na orbitreku imitując np. przebieżki. Maszyna narażona jest na mniejsze obciążenia. Należy jednak zwrócić uwagę na bezpieczne rozpędzenie orbitreka, tak żeby czuć nad nim kontrolę.